Sobak.pl – nowy szablon

Jedną ze zmian dokonanych przy ostatniej migracji, którą z pewnością moi stali czytelnicy (kilku takich jest :P) zauważyli od razu, jest zmiana szablonu na na moim blogu. Nadal jest to Mystique, jednak wersja, z której korzystałem tak długo pochodziła sprzed ponad dwóch lat (pobierałem ją dziesiątego maja 2010, w momencie zakładania bloga). Teraz, po tak długim czasie zdecydowałem się jednak na pobranie najnowszej wersji. Nie było to łatwe, bo w mojej poprzedniej wersji wprowadziłem ogromną ilość modyfikacji.

Przy tej okazji udało mi się jednak przełamać i zachęcony nowym wyglądem (i częściowo nowymi możliwościami) postanowiłem dokonać aktualizacji i ponownie poprawić co nieco w szablonie. Największą robotą było przetłumaczenie całego szablonu na polski (jeśli gdzieś znaleźliście błędy w tłumaczeniu to proszę serdecznie o kontakt).

Poza tym (tak samo jak w poprzedniej wersji szablonu z której korzystałem) starałem się lekko poprawić wynikowy kod HTML. Niestety, WordPress zbudowany jest w ten sposób, że pewne fragmenty kodu narzuca odgórnie, więc żeby je zmodyfikować musiałbym albo napisać własne wersje masy funkcji z WordPressa albo modyfikować jego rdzeń, wykraczając z modyfikacjami poza pliki szablonu, co oznaczało by odcięcie się od aktualizacji oprogramowania, bo przy każdej z nich WordPress nadpisywałby moje zmiany.

Jedną z wprowadzonych zmian jest przeniesienie favicon.ico z katalogu theme'u do głównego katalogu strony (root). Dlaczego? Część przeglądarek wczytując stronę za każdym razem robi dodatkowego requesta pod /favicon.ico w poszukiwaniu favicony. Dopiero gdy jej tam nie znajdzie, to podąża do lokalizacji podanej w znaczniku meta. Efekt jest prosty, mając favicon.ico w innej lokalizacji od części przeglądarek dostawałem o jedne request więcej przy każdym wywołaniu strony. Drobna poprawka, ale skoro coś może być lepsze tak małym nakładem czasu, do dlaczego tego nie zmienić?

Zrobiłem też trochę porządków w sekcji head dokumentu. Usunąłem linki do RSD, WLW, wersję WordPressa (meta generator) i jeszcze kilka zbędnych rzeczy. Tutaj na szczęście WordPress pozwala na modyfikację za pomocą systemu akcji (add_action(), remove_action()).

Chciałem też zmniejszyć ilość dołączanych plików CSS i JS, połączyć je w kilka więszych (bo strona generuje spore ilości requestów), ale żeby to osiągnąć musiałbym przerobić używane przez siebie pluginy oraz szablon, a nie mam tracić pracy przy każdej aktualizacji wtyczki lub co gorsza rezygnować z aktualizacji.

Tym razem zmian ściśle pod maską szablonu nie było wiele, w zasadzie tylko powyższe drobnostki i dopisanie jednego własnego widgetu.

Mam nadzieję, że szablon Wam się podoba, jeśli macie jakieś uwagi, komentujcie :)

Sobak.pl – kolejna przeprowadzka i duże zmiany

No cóż, nadszedł czas na kolejny taki wpis. Była już przeprowadzka z boo.pl na 1&1. Skorzystałem wtedy z oferowanego przez nich darmowego pakietu na dwa lata (jak się okazało pakiet faktycznie był darmowy, niepotrzebna była tak duża ilość krzyku...). Jednak mimo tego, że na jakość 1and1 naprawdę nie mogę narzekać, to ceny były jak dla mnie trochę za wysokie. Właśnie z tego powodu postanowiłem dokonać migracji strony na serwery linuxpl.com. Domena została przetransferowana do hekko.pl

Przebieg migracji
Standardowo, pobrałem wszystkie pliki i całą zawartość bazy danych z poprzedniego hostingu. Potem skorzystałem z okazji i zrobiłem w nich naprawdę duże porządki, ale o tym niżej ;) Jeśli chodzi o samą właściwą migrację, to wszystko poszło aż zaskakująco dobrze. Po wgraniu plików na nowy serwer zostało mi tylko pozmieniać pliki konfiguracyjne i zmienić dwie opcje w bazie danych WordPressa - blog działał bez zarzutu :)

Porządki, porządki i jeszcze raz porządki...
Od poprzedniej akcji czyszczenia serwera minął już prawie rok. Jestem zdumiony jak dużo śmieci udało mi się nagromadzić od tamtego czasu, mimo tego, że nie zostawiałem każdego wrzuconego na serwer pliku...

Z najciekawszych rzeczy trzeba wspomnieć, że w momencie kiedy przenosiłem się z boo.pl na 1&1, to działała jeszcze moja stara strona domowa - napisana bez użycia żadnego CMS-a, po prostu zlepek mojego PHP i HTML z kilkoma darmowymi skryptami i pomocą kolegów :) Niedługo po przenosinach do 1&1 postanowiłem skończyć działalność tamtej strony i zastąpić ją blogiem. Jak się okazało, w swojej genialności zostawiłem wszystkie pliki tej strony. Jedyny, którego brakowało na FTP to index.php, podmieniłem go na tego z WordPressa. Tak czy siak - jeden konkretny śmieć wyleciał z serwera. W Google do dziś bez problemu można znaleźć linki do tamtych podstron mimo, że nie były aktualizowane i używane od prawie dwóch lat.

Krótkie podsumowanie innych rzeczy jakie wyleciały z FTP: jedna z nieskończonych gier mojego projektu i związane z nią forum (skrypt Simple Machines Forum), inne prywatne forum (MyBB), ale przede wszystkim niezliczona ilość wszelakich śmieci - łącznie z FTP ubyło ponad 80MB plików, pozostało poniżej 50MB. Jeśli chodzi o ilości, to z ponad 5.200 plików zrobiło się około 1600.

Porządki w bazie danych
Przed migracją w bazie danych znajdowało się 169 tabel, a jej eksport z phpMyAdmina do formatu SQL zajmował 3,6MB. Po dokładnej analizie i podjęciu kilku decyzji ilość tabel w bazie zmniejszyła się do 13... Rozmiar eksportu natomiast wynosi około 2MB (mniejsza różnica w rozmiarze niż w ilości tabel wynika oczywiście z tego, że większość bazy zajmują tabele związane z tym blogiem). Porządki w bazie danych mogę uznać za bardzo udane, zostawiłem tylko to co niezbędne :)

Zmiana szablonu
Zmianą, która z pewnością będzie zauważana na pierwszy rzut oka jest zmiana szablonu na na moim blogu. Nadal jest to Mystique, jednak wersja, z której korzystałem tak długo pochodziła sprzed ponad dwóch lat (pobierałem ją dziesiątego maja 2010, w momencie zakładania bloga). Teraz, po tak długim czasie zdecydowałem się jednak na pobranie najnowszej wersji. Nie było to łatwe, bo w mojej poprzedniej wersji wprowadziłem ogromną ilość modyfikacji. Jako, że zmiana szablonu pociąga za sobą szereg mniejszych zmian, zapraszam do osobnego wpisu opisującego tę kwestię.

Zmiany na blogu czas zacząć
Migracja na inny hosting była idealną okazją do "podłubania" przy blogu i ogólnie całej stronie. Najpierw na spokojnie zajmowałem się stroną na subdomenie otrzymanej od linuxpl, dopiero po zakończeniu prac podpiąłem stronę pod domenę sobak.pl

Jedną z wielu zmian wykonanych na blogu jest wykonanie aktualizacji zarówno samego WordPressa jak i używanych wtyczek. Być może zastanawiacie się: co takiego strasznego jest w aktualizacji WP?  No cóż, w teorii nic, a w praktyce miałem już kilka niespodzianek.

Kolejnym posunięciem było usunięcie wszelkiej integracji bloga z Twitterem. Samo konto w serwisie także skasowałem. Nie miałem ochoty na zajmowanie się nim (co doskonale widać było po ilości popełnionych na nim notek - ostatnia była z grudnia 2011 roku... Spójrzmy na to pozytywnie - zawsze to jeden request mniej :)

Być może pamiętacie domenę cms.sobak.pl przeznaczoną na rzeczy związane z IronCMS-em. Ona także zniknęła, linki prowadzące do downloadu skryptu zostały zaktualizowane.

Na blogu został także zmieniony sposób linkowania do wpisów -  z URL-i zniknęły ID. Ponadto w wyniku ogólnych porządków, wiele dotychczasowych adresów mogło się zmienić lub przestać istnieć. Starałem się posprzątać po tym wszystkim, jednak nie mogę być pewien że niczego nie przeoczyłem, dlatego jeśli jakiś link nie działa, będę wdzięczny za zgłoszenie.

Kolejną zmianą wprowadzoną na blogu jest możliwość subskrypcji komentarzy do dowolnego wpisu poprzez email (i RSS).

Przeniesienie projektów na bloga 
No cóż, zdaję sobie sprawę, że część z Was pamięta pewnie jeszcze jak hucznie zapowiadałem nowe DevCenter. Okazało się że funkcjonowało troszkę ponad rok. Po tym czasie postanowiłem powrócić do koncepcji trzymania projektów przez WordPressa. Dlaczego? Otóż uważam że zarządzanie jak największą ilością elementów z jednego miejsca jest po prostu wygodniejsze. Do tego dochodzą takie drobne umilacze jak np. wtyczka Akismet do WordPressa, która bardzo skutecznie chroni przed spamem. Dopiero przy powiadomieniach mailowych dotyczących każdego komentarza w DevCenter zdałem sobie sprawę jak wiele spamu zalewa moją stronę (liczniki Akismeta nie pokazują tego tak dobitnie).

W najbliższym czasie zawartość zakładki projekty zostanie zaktualizowana o nowe pozycje jak i uaktualnienia istniejących skryptów, poinformuję o tym osobnym wpisem.

Aktualizacja części treści na blogu
Małych aktualizacji doczekały się podstrony Informacje i Kontakt. Na pierwszej dodałem trochę więcej informacji o samym sobie, a także krótko opisałem wszystkie poprzednie wersje mojej strony. Odnośnie kontaktu - muszę przyznać, że od długiego czasu, na wskutek błędnego działania przekierowywania maili na 1&1, na moją skrzynkę nie trafiały żadne emaile wysłane na adres podany do kontaktu. Niestety to prawda, przepraszam za utrudnienia i informuję, że teraz wszystko działa poprawnie, a kontakt jest teraz obsługiwany przez wygodny formularz.

Subkiektywne porównanie hostingów
Przy okazji nowego hostingu nie mogło zabraknąć kilku opinii o obu z nich. Zacznijmy od 1&1. Świadczyli naprawdę dobrą jakość usług. Miły, szybko reagujący support (także telefoniczny), to trzeba im przyznać. Możliwości w darmowym pakiecie na 2 lata też były ładne :) Między innymi takie rzeczy jak 1GB pojemności (z darmową możliwością rozszerzenia do 10GB - nie skorzystałem), nielimitowany transfer 1000 subdomen, możliwość uruchamiania skryptów Perl i Python, umieszczania własnych plików php.ini - naprawdę przyjemnie.

Jeśli chodzi o LinuxPL, to jakby nie patrzeć, jestem tutaj dopiero trzeci dzień. Możliwości uzyskania wsparcia wydają się naprawdę szerokie: email, numery GG do 13 administratorów (plus pokazywanie ich statusu), pomoc telefoniczna, helpdesk, forum. Na temat tego jak support wygląda w praktyce słyszałem najróżniejsze opinie: od tego że reagują bardzo szybko, do tego, że olewają klienta. Mam nadzieję, że potrzebę przekonania się o tym będę miał jak najpóźniej.

Na nowym hostingu pozytywnie zaskoczyły mnie udostępnione panele. Dosyć wygodny Direct Admin, ich własny Panel Klienta i nowy phpMyAdmin. Akurat jeśli chodzi o panele, to mogę się z czystym sumieniem przyczepić do 1and1. Nie spotkałem jeszcze skryptu z którego korzystają - bardzo możliwe, że to jakieś autorskie rozwiązanie. Totalnie przepakowany JavaScriptem i to do zadań do których nie widziałem potrzeby jego użycia. Ilość JS potrafiła spowodować naprawdę niezłe przycięcie się starszych wersji Opery (fakt, że ta nigdy najlepiej sobie nie radziła z JavaScriptem ;)). Było też kilka denerwujących szczegółów jak np. to że z listy baz danych/kont ftp nie mogłem skopiować żadnych danych (nazwy użytkownika itd), musiałem wejść w edycję poszczególnych elementów, aby móc użyć ctrl+c.

Znacznie wygodniejsze są też nazwy użytkowników FTP, MySQL i baz danych. W 1&1 były to losowo (kolejno?) przydzielane ciągi cyfr w stylu u54543545 czy db34543534. Na LinuxPL bazy i użytkowników tworzy się na zasadzie nazwakonta_nazwabazy/nazwausera czyli w moim przypadku sobak_nazwabazy.

Jednym z parametrów, który był lepszy w promocji na 1&1 był transfer. Tam był nielimitowany, tutaj 20GB/m-c plus 3zł za każdy przekroczony gigabajt. Jednak w moim przypadku będzie on starczał jeszcze na długo, przez dwa lata na 1&1 nie miałem miesiąca, w którym wykorzystałbym więcej niż 2GB transferu.

Kolejna rzecz za którą muszę pochwalić LinuxPL to ilość dostępnych wersji PHP: od 4.4,9 do 5.4.4. Chciałem przeskoczyć na najnowszą wersję, jednak okazało się, że WordPress nie działa na niej poprawnie (nie widzi z jakiegoś powodu pliku konfigracyjnego), tak więc poprzestałem na wersji 5.3.x

Kończymy
I to już chyba będzie na tyle. Wynikiem ponad 1300 słów uzyskujemy najdłuższy do tej pory wpis na moim blogu :) Mam nadzieję, że choć część z Was przeczytała go do końca bez zaśnięcia. Starałem się aby podczas opisywanych zmian poprawić wszelkie zauważone błędy jak i unikać nowych, jednak ze względu na ilość rzeczy jaką zmieniałem, błędy mogą wystąpić. Będę bardzo wdzięczny za ich zgłaszanie w komentarzach do tego wpisu lub poprzez kontakt.

Dziękuję za uwagę.

Wstępna zapowiedź IronCMS-a 2.0

Od dość dawna nic nie pisałem na blogu. Przede wszystkim od bardzo dawna nie pisałem nic o IronCMS-ie. A mam w stosunku do niego pewne plany.

Ostatnią wydaną wersją był Iron z numerkiem 1.2.1. Od tamtego czasu nie raz miałem okazję patrzeć na jego kod i zmieniać go. Za każdym razem myślałem o tym samym – „czas na nową wersję z większymi zmianami. Trzeba to w końcu ogarnąć”.

A teraz bez zbędnego gadania przedstawię kilka rzeczy, które chciałbym zmienić w wersji 2.0 skryptu. Czytaj dalej

Sobak’s Dev Center po remoncie…

Już prawie rok minął odkąd utworzyłem swoje Dev Center. Jednak od tamtego czasu poziom mojej wiedzy wzrósł dość mocno i około dwóch tygodni temu stwierdziłem, że czas, aby Dev Center odzyskało jako taki poziom. Zabrałem się do pracy. Jej efekty nie są oszałamiające, lecz zawsze to jakiś postęp.

Jednocześnie informuję, że wszystkie moje projekty, które znajdowały się na blogu zostają przeniesione do Dev Center.

Zmiany
- możliwość komentowania projektów
- wygodny panel admina
- SEO URL-e
- nowe logo (jeśli to stare można było nazwać logiem)

Cóż, nie ma co się rozpisywać i robić double content. Wszystkie informacje o nowym Dev Center znajdziecie... w nim samym Aktualizacja: DevCenter obecnie nie istnieje.

Przed zakończeniem chciałbym jeszcze zamieścić (lekko spóźnione) podziękowania dla CapaciousCore'a, który pomógł mi z rozwiązaniem jednej dość problematycznej kwestii przy tworzeniu strony :).

Wszystkie opinie, jeśli takowe macie, możecie śmiało zamieszczać w komentarzach. Konstruktywna krytyka również mile widziana.

Jednocześnie jeśli ktoś znajdzie jakiś błąd na wspomnianej stronie, to bardzo bym prosił o kontakt ;)

Rok i jeden dzień Sobak’s Bloga

W tym momencie powinienem napisać, że dzisiaj nadeszła długo oczekiwana data - pierwsza rocznica powstania mojego bloga. Niestety nastąpił pewien wypadek. Pamiętałem miesiąc temu, pamiętałem pół miesiąca temu, pamiętałem 2 tygodnie temu... a wczoraj zapomniałem. :P

Ale teraz nadszedł czas na podsumowanie tego co udało się dokonać przez te 366 dni. No to lecimy.

  • Napisałem 68 wpisów - około miesiąca przed rocznicą założyłem sobie, że dociągnę do 60 wpisów, więc plan zrealizowałem ze sporą nawiązką.
  • Zostawiliście u mnie 207 komentarzy. Dziękuję za wszystkie razem i każdy z osobna :)
  • Licząc tylko od 30. listopada (moment założenia konta na Google Analytics dla sobak.pl) wyświetlaliście podstrony mojego bloga prawie siedem tysięcy razy.
  • Spamboty zostawiły około dwustu "komentarzy". Tutaj wyjątkowo powstrzymam się od podziękowań. Wypadałoby natomiast podziękować Askimetowi.

Najczęściej komentujący:

Im oraz wielu innych, którym też bardzo dziękuję! W końcu liczy się nie tylko ilość, ale jakość.

Ilość wpisów w danych miesiącach (kliknij aby powiększyć)

Cele na przyszły rok

  • nie zapomnieć o drugiej rocznicy :D
  • dociągnąć co najmniej do 130 wpisów
  • doprowadzić IronCMS-a do bezproblemowej używalności
  • zrobić podstronę informacyjną dla IronCMS-a
  • ustabilizować ilość unikalnych odwiedzin w Analytics (na razie wygląda to jak zapis sejsmografu po trzęsieniu)

I to by było na tyle. Nie będę zanudzać więcej :)

Premiera Iron CMS-a!

Z nieukrywaną dumą informuję, że skrypt który zacząłem tworzyć dokładnie 114 dni temu (20.12.10) został w końcu doprowadzony do stanu używalności. Dziś, o godzinie 14:40 nadszedł czas zaprezentować go światu.

Premiera odbyła by się chwilę wcześniej, gdyby nie to, że nie mogłem się dostać do phpMyAdmina na sobak.pl i tym samym zdebugować pewnego zapytania (na localhoście działało, tu nie). Przez około 5 godzin męczyłem się z instalatorem. Dodatkowo ponad godzinę straciłem, czekając aż panel administracyjny 1&1 raczy się załadować., ale, tak, udało się! :) Iron CMS 1.0 jest gotowy!

O tym, że jego przepisywanie od nowa zbliża się do końca informowałem tutaj. Zajęło mi to dokładnie 20 dni (z małymi przerwami). Podczas tego "procesu" skupiłem się głównie na poprawie logiki, wydajności i błędów ze starszych wydań (były 4 wydania prezentowane tylko znajomym).

  • poprawiłem dziesiątki nieoptymalnych miejsc. Trzykrotne łączenie się z bazą w jednym pliku, czy pobieranie tej samej wartości kilkanaście razy pod rząd? Takie rzeczy tylko w starych wersjach Irona (tak, ochrzciłem CMS-a mianem żelazka :D (joke)) :)
  • poprawiłem stare funkcjonalności. Np. f-cja kosza dostępna od wersji 0.3 została rozszerzona o możliwość wyrzucania artykułów. Wcześniej były to tylko podstrony.
  • nowa wersja starego szablonu. Jak już napisałem w zapowiedzi skryptu, użyłem gotowego szablonu. Podczas przepisywania CMS-a na nowo, znalazłem jego nowszą wersję. Został mocno poprawiony HTML i CSS i doszło m. in. górne menu. Dodatkowo dorzuciłem lekką modyfikację szablonu od siebie.
  • możliwość ustawienia oddzielnego theme'u dla panelu administracyjnego
  • zalążek rang użytkowników
  • znaczna poprawa bezpieczeństwa
  • dodany instalator
  • poprawa przejrzystości panelu administracyjnego
  • zmiana wielu rozwiązań pod względem logistycznym
  • setki, naprawdę setki rzeczy o których zapomniałem bądź pisać nie warto...

Skrypt został napisany z użyciem możliwości z PHP5 (wersja czwarta musi odejść do lamusa...) i bazy danych MySQL.

Trochę statystyki

Wielkość skryptu (zdekompresowane)

  • 0.1 - 26.4 kB
  • 0.2 - 2.87 MB
  • 0.3 - 1.48 MB
  • 0.4 - 2.32 MB
  • 1.0 - 344 KB

Skąd tak duża różnica? Od wersji 0.2 w skład skryptu wszedł JS-owy edytor WYSIWYG - TinyMCE. W 0.3 go "lekko" odchudziliśmy (z m4tx'em) - stąd taki spadek rozmiaru. W 0.4 doszło troszkę nowych rzeczy, a IronCMS 1.0 został pozbawiony edytora WYSIWYG, zastąpiono go BBCodem. Jego rozmiar jest podwójnym sukcesem, bo poprzez rozbicie theme'u na theme dla strony i oddzielny dla panelu, ilość obrazków de facto nam się podwoiła.

Dlaczego nie WYSIWYG lecz BBCode?
Otóż stwierdziłem, że skryptów idiotoodpornych powstało już mnóstwo. Zdaję sobie sprawę, że to może zawęzić ilość użytkowników Irona (ale spójrzmy obiektywnie - ile ludzi tak czy siak będzie go używać? :P). Poza tym - znajomość BBCode, to nie jest jakaś magiczna sztuka.

Linie kodu (kliknij aby powiększyć)

Podziękowania

  • dla Rhina za rozwiązanie niezliczonej ilości moich błędów i przeoczeń
  • dla Pawła1503 i m4tx'a za betatesty
  • dla CapaciousCore'a, za naprawdę fachowe porady dotyczące skryptu.

DOWNLOAD IRON CMS 1.0

Zapowiedź CMS-a i porządki na stronie

Około dwudziestego grudnia 2010 postanowiłem zacząć wcielać w życie pomysł, który przechodził mi przez myśl co jakiś czas. Miałem zamiar w końcu odrestaurować stronę sobak.pl. Był to czas, gdy blog stał się rozwiązaniem tymczasowym, w zamian za starą wersję mojej strony (kilka skryptów na krzyż). Postanowiłem napisać taki zalążek CMS-a do jej zarządzania.

Dosłownie dzień później stwierdziłem jednak, że mój przyszły skrypt można by uczynić jeszcze bardziej uniwersalnym i stworzyć niego "takiego pełnoprawnego CMS-a". I zacząłem pisać... szło mi to dość opornie. Dla przyspieszenia prac postanowiłem, że skorzystam z ogólnodostępnego szablonu (za co niektórzy chętnie by mnie zabili), aby jak najszybciej móc skupić się na pisaniu "kodu właściwego".

Pierwsza zmiana nastąpiła siódmego lutego 2011. Wtedy to do udziału w projekcie udało mi się namówić m4tx'a. W tym momencie zmieniłem też nazwę skryptu z samozwańczego SobakCMS na IronCMS (wiem, pachnie ironią...). Jeśli by kogoś interesowało pochodzenie nazwy (w co wątpię ;)), to po w poszukiwaniu nazwy przeglądałem iTunes'a i leciałem właśnie po dłuugiej liście utworów Iron Maiden.

Podczas tego już ponad czteromiesięcznego procesu tworzenia naklepałem tyle kodu i tyle razy go poprawiałem, że wydałem sobie cztery wewnętrzne, niepublikowane wersje dla utrzymania porządku. 25.03 postanowiłem zakończyć tworzenie ówczesnej wersji 0.4 i cały kod uzyskany do tej pory... napisać od nowa.

W ten sposób miałem okazję przyjrzeć się jak bardzo partyzanckie i nieoptymalne rozwiązania tam stosowałem (przykład jednego z nich już przedstawiałem). Poprawiłem naprawdę dużo kodu i w dniu dzisiejszym mogę powiedzieć z radością, że prace zmierzają ku końcowi. Premiera zapowiadanego skryptu powinna się odbyć najpóźniej za tydzień (oby nie było tak jak z Fx4). Uprzedzam tylko uczciwie: proszę nie spodziewać się fajerwerków. Nie jestem zawodowym programistą PHP i jest to mój pierwszy CMS. Nie znaczy to z drugiej strony, że będzie tam masa register_globals, magic quotes ect. Starałem się korzystać z nowoczesnych rozwiązań.

 

I teraz druga część dzisiejszego wpisu. Przeprowadziłem właśnie (kolejne już) porządki na stronie. Podjęte działania:

  • skasowanie starej wersji bloga - niektórzy może pamiętają, że kiedyś blog mój znajdował się pod adresem sobak.pl/blog. Instalacja WordPressa leżała tam aż do dziś
  • odinstalowałem wtyczki All in one SEO Pack i Syntax Highlighter Evoled, z którymi miałem małe problemy. Pytanie na marginesie: zna ktoś z Was dobrą wtyczkę do podświetlania kodu w WP
  • odinstalowałem wtyczkę Google Analytics for WordPress zastępując ją zwykłym wklejeniem kodu do szablonu. Naprawdę niepotrzebny mi skrypt PHP na 3000 linii do wygenerowania ośmiu linii JavaScriptu.
  • kilka mniejszych optymalizacji
  • wycofałem wsparcie dla IE6. Przy udziale tej przeglądarki w Polsce na poziomie 2% uznałem, że mogę z czystym sumieniem usunąć hacki na tą przeglądarkę

Ogłoszenia parafialne zakończone. O tym, czy Mojżesz uratował się z potopu dowiecie się w następnym odcinku ;)

Aktualizacja Sobak’s Dev Center

Przed chwilą odbyła się aktualizacja mojego Dev Center gromadzącego moje projekty programistyczne. Zostały dodane następujące skrypty, które od dwóch dni leżały na warsztacie:

  • Youtube Viewer - skrypt pozwala ominąć limity wieku na YT! Pozwala też odciążyć przeglądarkę minimalizując kod HTML i nie używając JavaScript. Link.
  • WP Cleaner - skrypt pozwalający skasować zbędne rekordy z bazy danych WordPressa. Link.

Mam nadzieję, że skrypty Wam się podobają. Zapraszam do komentowania! :)