WinRAR i kwestie licencyjne

Tego programu nie trzeba nikomu chyba przedstawiać. Jest najpopularniejszym archiwizatorem plików na świecie. Praktycznie nie posiada wad. Wielu ludziom przeszkadza jedynie następujące okienko pojawiające się po 40 dniach od instalacji. Większość z was pewnie ignoruje wspomniany komunikat i spokojnie korzysta z programu. Otóż wszyscy którzy tak robią łamią prawo.

W licencji programu jest zapisane, że po upływie 40 dni od instalacji użytkownik powinien zakupić pełną wersję programu.

Anyone may use this software during a test period of 40 days. Following this test period of 40 days or less, if you wish to continue to use WinRAR, you MUST register.

Co w wolnym przekładzie oznacza "Każdy może testować ten program przez 40 dni. Po upływie 40 dni, jeśli chcesz kontynuować używanie WinRAR MUSISZ zarejestrować program."

Tutaj nasuwa się ciekawy wniosek. Miliony ludzi łamią prawo używając programu dalej i można przypuszczać że wielu z nich robi to nieświadomie.

Zakup licencji
Według strony winrar.pl przedstawiającej się jako polska strona programu WinRAR polscy użytkownicy tego programu mogą zakupić licencję pod następującym adresem: http://www.anysoft.pl/product_info.php?ref=13&products_id=95&affiliate_banner_id=1

Koszt licencji na jedną to osobę to bagatela 121zł. Nic dziwnego że mało osób decyduje się na legalne użytkowanie tego programu, zwłaszcza że jedynym objawem jest malutkie okienko.

Alternatywa
Co więc jeśli chcemy legalnie używać jakiegoś archiwizatora plików? Sensowną alternatywą wydaje mi się 7-zip który posiada większość funkcji WinRARa, ma polski interface i jest darmowy. Program ma możliwość kompresji plików we własnym formacie *.7z, który najwidoczniej został uznany za dobry ponieważ twórca WinRARa zaimplementował go w swoim programie.

4 komentarze do “WinRAR i kwestie licencyjne

  1. Z tym najpopularniejszym na świecie to bym dyskutował. W Polsce na pewno ale czy na świecie? Trzeba byłoby się odwołać do jakiś źródeł.

    „Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności karnej” i „Nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością karną”

    To jest właśnie to, że ludzie instalują bezmyślnie programy klikając dalej nie czytając licencji i potem wychodzą takie kwiatki.

    W Chinach np. Windowsów się nie piratowało tylko po prostu produkowało masowo co zmusiło Microsoft do obniżenia ceny.

    Jest tyle alternatyw na dobrych licencjach, że nie ma problemu z wybraniem odpowiedniej aplikacji.

  2. Karol pisze:

    Takich bredni nie słyszałem już dawno „Jest tyle alternatyw na dobrych licencjach, że nie ma problemu z wybraniem odpowiedniej aplikacji.” Ludzie korzystają z najpopularniejszych programów bo nie chcą np. trafić na przypadek gdzie dany „darmowy” zamiennik winrara nie będzie mógl obsłużyć danej opcji. „7-zip” 1sze słyszę i na pewno nie tylko ja. Kto wolałby program którego prawie nikt nie używa ? Nawet jeśli miałby 100% opcji które posiada winrar to i tak każdy wybrałby ten drugi program.

    • Sobak pisze:

      Bardzo mocno generalizujesz w swoim komentarzu, postaram się odnieść po kolei:

      1) „1sze słyszę i na pewno nie tylko ja”
      Są bardziej wiarygodne mierniki popularności oprogramowania niż opinia i przypuszczenie jednej osoby. Pierwsze z brzegu źródło: http://archiver.software.informer.com/software/ Popularność WinRAR-a jest oczywiście większa, ale widać wyraźnie, że 7zip nie jest programem niszowym w swojej kategorii.

      2) „Kto wolałby program którego prawie nikt nie używa”
      A jakie to ma w tym wypadku znaczenie? Taki argument może być istotny np. przy komunikatorach internetowych gdzie w grę wchodzi konieczność obsługi danych protokołów. W tym zaś przypadku oba programy realizują te same zadania i są ze sobą kompatybilne.

      3) Tutaj kolejny dowód na to, że wspomniana alternatywa cieszy się dużą popularnością. Zawarty w niej bardziej wydajny algorytm kompresji (rozszerzenie *.7z) jest obsługiwany przez… WinRARa :) Wprawdzie tylko jako dekompresja, ale to zrozumiałe, bo głupia była by sytuacja, gdy program udostępnia możliwość kompresji w formacie lepszym niż swój autorski.

      4) „to i tak każdy wybrałby ten drugi program”
      Radzę się zapoznać z definicją stwierdzenia-łasicy. Ładnie ją wypełniłeś :)

      5) Dodając jedno sprostowanie na sam koniec: nie dewaluuję WinRAR-a jako programu. Ma on swoje niewątpliwe zalety, jednak we wpisie została zwrócona uwaga na (często) nieświadomych użytkowników, którzy korzystając z programu po upływie 40 dni łamią jego licencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *