WinRAR i kwestie licencyjne

Tego programu nie trzeba nikomu chyba przedstawiać. Jest najpopularniejszym archiwizatorem plików na świecie. Praktycznie nie posiada wad. Wielu ludziom przeszkadza jedynie następujące okienko pojawiające się po 40 dniach od instalacji. Większość z was pewnie ignoruje wspomniany komunikat i spokojnie korzysta z programu. Otóż wszyscy którzy tak robią łamią prawo.

Czytaj dalej

Nowa wersja Sobak’s Dev Center

Przed chwilą ukazała się nowa wersja Sobak's Dev Center. Zmiany dotyczyły zarówno samej strony jak i bazy skryptów na niej zawartej.

Zmiany na stronie
- zmiana sposobu wyświetlania podstron na wydajniejszy i wygodniejszy
- aktualizacja danych o skryptach
- poszerzenie boxu z kodem
- kliknięcie w logo przenosi na stronę główną

Zmiany w bazie skryptów
- nowa funkcja: share ();
- nowy skrypt: plan lekcji

Sobak's Dev Center można znaleźć tutaj. Edit: obecnie wszystkie projekty dostępne są przez zakładkę na górze strony.

Jak korzystnie zastąpić Adobe Reader [akt.]

Możliwe że wyposażając nowy system operacyjny w najpotrzebniejsze programy, tak jak ja, na liście programów do zainstalowania miałeś wpisany program Adobe Reader. Możliwe że nigdy nie pomyślałeś że są dla niego lepsze alternatywy. A jednak są...

Chciałbym zaprezentować program Foxit Reader. Jest to "lekki" czytnik plików PDF stworzony przez firmę Foxit Software. Jego przewagę nad Adobe Readerem stanowią między innymi:

  1. Znacznie mniej obciąża komputer. Instalator programu Adobe Reader zajmuje 53 MB, natomiast programu Foxit Reader zaledwie 6 MB. Po zainstalowaniu różnica jest kolosalna. Adobe Reader zajmuje 147 MB natomiast Foxit Reader 10 MB.
  2. Dużo szybsze wczytywanie. Przy otwieraniu nawet niezbyt dużych plików PDF różnica w szybkości otwierania jest zauważalna mimo posiadania nie najgorszego sprzętu.
  3. Częstsze aktualizacje. Tutaj na szczęście Adobe Reader nie odstępuje aż tak bardzo. Najnowsze wersje obu programów zostały wydane w sierpniu.
  4. Większe bezpieczeństwo. Panuje powszechne przekonanie, że pliki PDF są podatne na wirusy. To nie do końca prawda. Większość szkodliwych programów jest pisana pod Adobe Readera. Oznacza to więc, że posiadając inny program jesteśmy bezpieczniejsi.
  5. Ładny interface. Jeśli po przeczytaniu punktu pierwszego obawiasz się że program Foxit Reader ze względu na małe rozmiary będzie pozbawiony jakichkolwiek elementów estetycznych w interfejsie. Otóż nic bardziej mylnego! Moim zdaniem można stwierdzić nawet, że interface Foxit Readera jest ładniejszy niż Adobe. Jest nieskomplikowany i intuicyjny przy zachowaniu wymaganej estetyki.
  6. Wieloplatformowość. Foxit Reader podobnie jak jego konkurent od Adobe jest dostępny także na Linuxa. Niestety nie posiada on wersji na MAC OS.
  7. Nie instaluje syfu. Instalator FR na ostatnim etapie proponuje jedynie utworzenie skrótu na pulpicie do ebay.com i trzeba pamiętać o odznaczeniu tej opcji! Natomiast Adobe Reader przy pobieraniu ma domyślnie zaznaczone pobranie Free McAfee® Security Scan Plus.

Wady Foxit Reader.
Oczywiście Foxit Reader jak każdy program nie jest pozbawiony wad. Jedyną którą zauważyłem przy używaniu tego programu to możliwość pobrania dodatkowej paczki z językiem polskim poprzez dodatkową opcję w menu ustawień.

Mam nadzieje, że ten wpis przekonał cię do rozważań nad zmianą czytnika PDF. :) Jeśli tak to program Foxit Reader można pobrać np. stąd.

Aktualizacja (17.09.10)
Niewątpliwą wadą Foxit Readera jest brak automatycznej integracji z przeglądarką Mozilla Firefox (jest za to z IE). Tzn: aby otworzyć plik PDF na stronie trzeba by pobrać go najpierw na dysk.

Na pomoc przychodzi nam wtyczka Firefox Plugin. Jak ją zainstalować? Bardzo łatwo. Włączamy program Foxit Reader i z zakładki Help wybieramy pozycję Check for Updates Now. Z lewej strony ekranu wybieramy Firefox Plugin i klikamy Add.

Uwaga: rozwiązanie nie testowane!

Szkopski dla opornych cz. 3 – WYDANIE SPECJALNE

Z okazji tego, że dzisiaj wypada akurat czwarty miesiąc istnienia bloga, jest piątek i mam dobry humor :P postanawiam zaprezentować kolejną lekcję "Szkopskiego dla Opornych".

Dzisiejsza lekcja Niemieckiego dla opornych wyjątkowo nie będzie prowadzona przeze mnie, tylko przez tego pana w co się prezentuje po wykonaniu "lewokliku" na poniższy link.

Poniższy link

Gratulacje dla pana Malickiego!

PS: Jakby ktoś się głupio zastanawiał, to tak, zaprezentowany tam wyraz naprawdę istnieje. :)

Cztery miesiące istnienia bloga

Dokładnie cztery miesiące temu, tj. 10 maja 2010 powstał blog który właśnie czytasz. W zamierzeniu miał być on miejscem gdzie będę wyrażał swoje myśli związane ze szkołą. Szczerze mówiąc obawiałem się że blog okaże się kolejnym pomysłem, który upadnie po tygodniu...

Na szczęście tak się nie stało. :)

Trochę nudnych statystyk...
Liczba wpisów: 18
Liczba autorów: 2
Dni istnienia: 133 (chyba że się pomyliłem :P)
Wpisów dziennie: 0.1...

Odnośnie ostatniej liczby. Ilość wpisów powinna niedługo się zwiększyć, ponieważ minęły wakacje i zwiększyła się liczba tematów do opisania.

So... May this Blog be with you!

Problem dziwnego informatyka

Otóż na naszej infie obowiązuje podział na grupy. Pierwsza grupa zawiera uczniów od 1 do 15 numeru w dzienniku (czyli moja), a druga od 16 do 34. Moją grupę uczy dość dziwny informatyk - Pan P. (nazwisko pozostawimy w spokoju). Na wstęp kazał nam przepisywać 5 stron regulaminu (cały tydzień mnie łapy bolały). Zajęło to nam prawie 2 lekcje.  Ponadto kazał kupić oddzielnego pendrive'a na infe. Mówił, żeby swoich pendrive'ów nie przynosić, bo będziemy je formatować i ,że jeśli będziemy zapisywać na nim prace, które damy do oceny i będą tam inne pliki, potraktuje to jako błąd. Po pierwszych dwóch lekcjach wywarł na nas niemiłe wrażenie. Zerowe poczucie humoru, surowość oraz "wypowiedzi porywające jak mowa naszego dyrektora na rozpoczęcie roku", jak to powiedział Sobak. Jednak dzisiaj...

P. wyszedł z klasy i już rozmowy. Misiek wstał i popatrzył przez wizjer czy nie wraca i zaczął szaleć . Pan wszedł do klasy, a Łukasz cuduje. Nauczyciel, to zauważył, coś mu powiedział (jedyny nie słyszałem tego :(), cała klasa się śmieje (nawet Pulkowski się śmiać zaczął :O). Od razu nasza opinia o nauczycielu się poprawiła.

Dzisiejsze 2 infy były o sprzęcie, więc mogłem się wykazać. P. mówił dość ciekawie (chyba tylko dla mnie :D), widać, że zna się na tym. Na końcu poruszył temat zapisu danych na dyskach. Powiedział o systemie dwójkowym (to takie 1001010) i spytał jak się nazywa to 1 lub zero. Jak można się było spodziewać, zapadła cisza. Ja po chwili namysłu  odpowiedziałem, że to jest bit (muszę zaszpanować :)). Potem było o bajtach, ASCII, ANSII i tych podobnych rzeczach, których Kowalski nie rozumie. No i wreszcie wytłumaczył nam jak zapisać jakąś liczbę dziesiętną w systemie dwójkowym.

Teraz czas wyciągnąć wnioski końcowe.  Nasz nauczyciel jest dziwny, trzeba umieć do niego "podejść"  w inny sposób. W jednej rzeczy jest lepszy od nauczyciela drugiej grupy (wydaje mi się tylko, że tylko ja tak uważam). Wytłumaczył nam więcej rzeczy , więc jesteśmy mądrzejsi od drugiej grupy :D

Timiko

Wszystko co dobre szybko się kończy…

Pierwszy wpis po wakacjach... W związku z tym "wymyśliłem" sentencję:

"Przez ostatnie 20 dni wakacji starałem się zapomnieć o szkole. przez pierwsze 2 dni szkoły zapomniałem o wakacjach"

Na pierwszej lekcji religii nie działo się nic szczególnego. Z naszej strony myślenie o tym aby wreszcie zaczął się weekend, a ze strony pani I. narzekanie jacy to my zrobiliśmy się źli, niegodni, i zbyt mało bogobojni.

Druga lekcja natomiast postanowiła swoimi wydarzeniami nadrobić niedosyt po poprzedniej. Początku lekcji nie mogę opisać jako że znajdowałem się na przesłuchaniu do chóru szkolnego. Jednak dzięki moim genialnym zdolnościom okultyzmu tudzież badaniom budowy lekcji religii z pewnością 99,9% podaje ciąg wydarzeń: modlitwa -> uciszanie -> narzekanie pani I. -> uciszenie klasy. I kiedy mogłoby się wydawać, że wszystko zaczyna iść po myśli naszej kochanej katechetki do klasy weszliśmy: ja, ulubieniec nauczycielki w osobie Miśka, zbyt często dyskutujący Adek oraz wiecznie rozgadany Dżejkop.

Pierwszym interesującym wydarzeniem na tej lekcji było użycie przez panią I. swojego szlagierowego już zwrotu "Drzwi są otwarte" (w odniesieniu do Miśka). Tym razem reakcja była lekko inna niż zamierzona przez nauczycielkę. Bezbożny kolega założył plecak i wyszedł z klasy. Mistrzowsko rozegrane. Przyszedł 10 minut po dzwonku, a wyszedł 25 minut przed. Przy zastosowaniu skomplikowanego wzoru matematycznego
czas lekcji - (spóźnienie+czas do dzwonka przy wyjściu) =  x
obliczyłem że kolega na lekcji spędził całe 10 minut.

Następnie katechetka stwierdziła że ludzie pozbawieni bliskości Boga "są uschli". Stwierdziłem że najlepszym rozwiązaniem będzie nawóz i konewka z wodą.

Po moim nieumyślnym przejęzyczeniu, odebranym oczywiście jako brak szacunku do nauczycieli, religii i wszystkiego co żyje lub nie, otrzymałem zakaz patrzenia. Przez 15 minut siedziałem z kapturem na oczach, co na 100% fatalnie odbiło się na moim wzroku (pisanie pozwu w toku...) nauczycielka zdziwiona spytała co robię. Jak widać fanatyczna wiara w zjawiska nadprzyrodzone powoduje znaczne pogorszenie pamięci krótkotrwałej. Poleciłbym pani taki genialny środek na pamięć, ale niestety zapomniałem jak się nazywa.

Notka
Wpis pisany na lekcji informatyki (jak widać szkoła się na coś przydaje). Po powrocie do domu dorzucę bonus w postaci odpowiedzi na jedno z pytań katechetki.

Prosty sposób na pozbycie się Facebookowych widgetów na stronach [akt.]

Masz dość widgetów od Facebooka na różnych stronach?
Chcesz odciążyć swoją przeglądarkę?

Jeśli na powyższe pytania odpowiesz "tak!" to zapraszam dalej :)

Jak się ich pozbyć?
Po pierwsze: potrzebujesz przeglądarki Mozilla Firefox lub Google Chrome z zainstalowanym dodatkiem Adblock Plus (pobierz).

1. Kliknij prawym przyciskiem myszy na ikonę Adblock Plusa i wybierz opcje "Ustawienia".

2. Kliknij w "Filtry" a potem "Dodaj filtr" (albo po prostu klawisz insert)

3. Utwórz następujące filtry (wklej poniższe linki; każdy w oddzielne pole). Aby utworzyć kolejny filtr po prostu powtórz krok drugi.
- http://facebook.com/plugins/share.php?* - ten wpis zapobiega większości przycisków "Dodaj na Facebooka"
- http://facebook.com/plugins/like.php?* - ten wpis zapobiega większości przycisków "Lubie to!"
- http://facebook.com/plugins/activity.php?* - ten wpis zapobiega większości widgetów pokazujących aktywność strony

Nie gwarantuje stuprocentowej skuteczności powyższych metod.

Strona w wersji 2.5! – CHANGELOG

Po baardzo długim czasie w końcu wychodzi nowa wersja strony. Ma ona charakter lekko odmienny od poprzednich aktualizacji - zajmuje się poprawianiem i aktualizowaniem treści znajdujących się na stronie, zmian "pod maską" jest tym razem niewiele.

Pełna lista zmian dla wersji 2.5 jest dostępna tutaj. Edit: dokument niedostępny

Porządki na serwerze

Na początek trochę nudnych statystyk...

W zamierzchłych czasach, kiedy "wprowadzałem" się na boo.pl uważałem obowiązujący na nim limit 5000 plików za bezsensowny. Zadawałem sobie pytanie: ile czasu potrzeba żeby go osiągnąć. Okazało się że niewiele :P. Na dzień dzisiejszy (jak wskazują tajemne źródła jestem tam od 20.03.2010) pomimo że zużyłem dopiero 18% pojemności konta z wyśmianych przeze mnie 5000 plików na serwerze mam już 3402.

Notatka: w liczeniu plików na boo.pl obowiązuje też przelicznik 1 folder = 1 plik, więc podana powyżej liczba jest sumą liczby plików i folderów.

Porządki czas zacząć!

Porządki zacząłem od backupa całego serwera. Zwyczaj ten utrwalił mi się gdy przez jedno kliknięcie z iPoda zniknęło mi ponad 100 utworów. Oczywiście nie posiadałem ich kopii na komputerze. Po prostu "zdobywałem" plik, wrzucałem go na iPoda i kasowałem z dysku. Dobra, koniec wtrącenia...

Na pierwszy ogień poszło oczywiście skasowanie nieużywanych skryptów. Z serwera wyleciało Simple Machines Forum (sztuka jedna). Potem przyszedł czas na podstrony/projekty które sam tworzyłem ale upadły, z niezadowoleniem stwierdzam że trochę tego jest :P.

Nie tylko ilość liczy się jakość

Do tego że na serwerze miałem sporo nieaktualnych i nieużywanych rzeczy dochodzi jeszcze to że to co miałem było nie najlepiej zorganizowane. Najlepiej widać to na przykładzie katalogu img. Kilkadziesiąt plików graficznych z czego stroną związanych jest może piętnaście. Jakby to powiedział F. Kiepski "Tak dalej być nie będzie!". Folder img został podzielony na podkatalogi

  • img/blog - chyba nie muszę tłumaczyć
  • img/other - wszystkie rzeczy z gatunku zabawnych screenów oraz tzw. "przydasie"

Specjalnie udostępniam powyższą listę, bo katalog img z założenia nie miał być chroniony.

Podsumowanie

Tym razem krótko i na temat. Po czystce licznik plików zamiast 3402 wskazuje 2590 co daje różnicę 812 plików. Nie będę się rozpisywał dalej bo zwyczajnie chce mi się spać :P... Dobranoc państwu!